Zamknięte przedszkola i szkoły z powodu koronawirusa a czesne

Wobec epidemii koronawirusa zamknięte zostały żłobki, przedszkola i szkoły. Od 12 do 25 marca zajęcia w szkołach i na uczelniach zostały zawieszone. Czy w takim razie rodzic musi płacić za czesne w prywatnej szkole, przedszkolu czy żłobku?

Czesne a uregulowania ustawowe i orzecznictwo

Brak jest wyraźniej regulacji prawnej jasno określającej kwestię płatności czesnego za okres zamknięcia szkoły czy przedszkola w związku z epidemią. Rozwiązania tej kwestii nie znajdziemy również w tzw. specustawie w sprawie koronawirusa. Należy zatem zastosować analogię do regulacji w tym zakresie dla szkół publicznych. 

W przypadku szkół publicznych należy rozważać czy szkole lub przedszkolu należy się dotacja – jako odpowiednik czesnego – za czas kiedy placówka pozostawała zamknięta. Zgodnie z utrwaloną interpretacją i orzecznictwem czasowe nieobecności ucznia czy przedszkolaka, np. z powodu choroby, wakacji czy wyjazdu, nie pozbawiają dziecka przymiotu bycia uczniem. Tym samym przemijająca nieobecność, a w szczególności ta spowodowana zarządzeniem władz, nie może pozbawić placówki prawa do dotacji za cały miesiąc i na wszystkie dzieci, jakie w tym miesiącu są jego uczniami. Również i samorządowcy jasno przyznają, że publiczne placówki nie zostaną pozbawione dotacji.

Co do zasady umowy oświadczenie usług szkolnych czy przedszkolnych są umowami, które zakładają płatność za gotowość placówki do wykonywania usług a więc konieczność płatności następuje niezależnie od faktycznego uczęszczania dziecka do placówki, która pozostaje w gotowości do świadczenia usług już w chwili wpisania dziecka na listę swoich uczniów, zagwarantowaniu koniecznych warunków lokalowych oraz personelu. 

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że pomimo zamknięcia placówek szkoły, przedszkola i żłobki nadal pozostają w gotowości do świadczenia usług. W szczególności każde dziecko będące jego uczniem ma zagwarantowane miejsce w placówce i placówka nie może w tym czasie prowadzić naboru na to miejsce. Placówki zobowiązanie są także do ponoszenia dotychczasowych kosztów działalności – muszą wypłacać pensje personelowi, opłacać lokal, media czy inne stałe wydatki, które częstokroć są determinowane ilością podopiecznych.

Przenosząc taką interpretację na grunt placówek prywatnych uznać należy, iż co do zasady czesne, z zastrzeżeniem poniższych uwag, należy się podobnie jak dotacja za okres kiedy dziecko posiadało tytuł ucznia (lub przedszkolaka) danej placówki. Tym samym uznać należy, że za okres kiedy szkoły, przedszkola i żłobki były zamknięte w związku z epidemią koronawirusa rodzice czy opiekunowie powinni zapłacić czesne na dotychczasowych zasadach.

Czesne a treść umowy

Istotne znaczenie w kwestii płatności czesnego za okres zamknięcia placówki ma treść zawartej z placówką umowy. Zgodnie z zasadą swobody umów strony mogły niemal dowolnie (z uwzględnieniem klauzul niedozwolonych) uregulować kwestię czesnego za okres zamknięcia placówki. Wobec różnorodności uregulowań umownych nie sposób omówić ich wszystkich w tym miejscu. każda umowa bowiem wymaga dokładnej i szczegółowej analizy z uwzględnieniem calości uregulowań umownych.

Jeżeli umowa w swej treści nie zawiera żadnego uregulowania w zakresie okresu zamknięcia placówki lub nieobecności dziecka w placówce należy przyjąć przedstawioną wyżej analogię do dotacji i uznać, że czesne jest należne. Podobnie należy przyjąć jeżeli z treści umowy wynika, że czesne jest należne także za okres nieobecności dziecka w placówce, w stacji zamknięcia placówki w okresach ustawowo wolnych od zajęć lub w przypadku gdy niemożność świadczenia usług przez placówkę nie wynikła z jej placówki.

Odmienna sytuacja zachodzi gdy płatność czesnego uzależniona jest od obecności dziecka na zajęciach  lub określona została minimalna liczba godzin jakie dziecko musi spędzić w placówce aby zachodziła konieczność płatności czesnego. W takich przypadkach czesne może zostać obniżone stosownie do treści umowy lub też być nienależne. 

Stanowisko UOKiK

Choć dotychczasowe stanowisko UOKiK zgodnie z którym prywatne przedszkole lub szkoła nie może pobierać czesnego za okres kiedy placówka pozostaje zamknięta dla swoich podopiecznych w sytuacji epidemii koronawirusa stało się nieaktualnie. W konsekwencji UOKiK uznał, że w tej nadzwyczajnej sytuacji nie można stosować dotychczasowych reguł a czesne powinno być opłacane. Niedopuszczalne, w ocenie Urzędu, jest natomiast pobieranie wszystkich opłat obejmujących m.in. opłatę za wyżywienie. Każda sytuacja winna być jednak rozpatrywana indywidualnie. 

Wydaje się, że w świetle powyższego stanowiska UOKiK czesne w podstawowej wysokości winno być należne, natomiast wszystkie opłaty toważyszące np. z wyżywienie, dodatkowe zajęcia itp. nie powinny być pobierane.