Ustawa mandatowa – projekt ustawy

ustawa mandatowa

W dniu 8 stycznia 2021 r. do sejmu wpłynął poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (tzw. ustawa mandatowa). Głównym założeniem projektu jest wyłączenie możliwości odmowy przyjęcia mandatu i umożliwienie referendarzom sądowym orzekania w prostych sprawach karnych.

DRUK NR 866 - poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. (ustawa mandatowa)

Projekt dotyczy usprawnienia postępowania w sprawach o wykroczenie oraz odciążenie sędziów sądów powszechnych od obowiązków związanych z rozpoznawaniem spraw o wykroczenia, z zachowaniem konstytucyjnej i konwencyjnej gwarancji prawa do sądu w sprawach o wykroczenia. Projekt odnosi się do dwóch zasadniczych kwestii: nakładania kar wolnościowych za wykroczenia przez referendarzy sądowych oraz zaskarżania mandatów karnych.

Brak możliwości odmowy przyjęcia mandatu

Ustawa mandatowa zakłada przyjęcie założenia, że grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu. Wyjątkiem jest uprawomocnienie się z chwilą uiszczenia grzywny mandatów zaocznych, o których mowa w art. 98 § 4 pkt 1 k.p.s.w., gdyż w tym wypadku nie można bezspornie stwierdzić chwili doręczenia mandatu. W pozostałych sytuacjach ukarany będzie mógł zaskarżyć w terminie 7 dni do sądu rejonowego nałożony mandat karny, w zakresie zarówno co do winy, jak i co do kary. Mandat karny będzie pozostawał w mocy do czasu jego uchylenia. Mandat karny będzie również wykonalny na dotychczasowych zasadach, chyba że sąd wstrzyma jego wykonalność.

Warunkiem formalnym odwołania byłoby wskazanie, czy ukarany zaskarża mandat co do winy, czy co do kary. Nadto odwołanie powinno wskazywać wszystkie znane skarżącemu dowody na poparcie swych twierdzeń, pod rygorem utraty prawa do powoływania tych dowodów w dalszym postępowaniu. Ukarany nie może w postępowaniu sądowym powoływać innych dowodów, niż wskazane w odwołaniu, chyba że dowód nie był mu znany w chwili wniesienia odwołania.

W postępowaniu przed sądem pierwszej instancji nie obowiązywałby zakaz reformationis in peius, z uwagi na to, że prawo do wniesienia odwołania służyłoby wyłącznie ukaranemu, z wyłączeniem strony przeciwnej. O możliwości orzeczenia na niekorzyść odwołującego się funkcjonariusz nakładający grzywnę mandatem karnym jest obowiązany pouczyć ukaranego.

W postępowaniu toczącym się przed sądem w wyniku wniesionego odwołania mógłby wziąć udział w charakterze oskarżyciela zarówno organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę zaskarżonym mandatem karnym, jak i ujawniony pokrzywdzony. Podmioty te sąd musiałby zawiadomić niezwłocznie po wniesieniu odwołania.

Co z punktami karnymi za wykroczenia drogowe?

Jeżeli chodzi o tzw. „punkty karne” przypisywane za wykroczenia w ruchu drogowym na podstawie art. 98 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2020 r. poz. 1268, z późn. zm.), to projekt nie zmienia założenia, zgodnie z którym sprawca otrzymuje punkty odpowiadające temu naruszeniu z dniem uprawomocnienia się rozstrzygnięcia. Projektodawca wprowadził mechanizm przekazywania właściwym organom Policji informacji o wypadkach, w których mandat karny został zaskarżony (nie uprawomocnił się poprzez niewniesienie odwołania) oraz o treści prawomocnego rozstrzygnięcia sądu w kwestii odwołania. Zgodnie z projektowanym art. 99a § 3 pkt 1 k.p.s.w. sąd zawiadamia w terminie 3 dni organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę zaskarżonym mandatem karnym, o wniesieniu odwołania. Ponadto, zgodnie z projektowanym art. 99d k.p.s.w., sąd zawiadamia tenże organ o sposobie zakończenia postępowania zainicjowanego wniesieniem odwołania, przesyłając jednocześnie odpis tego rozstrzygnięcia. Organ Policji będzie zatem dysponował wszystkimi niezbędnymi danymi do naliczenia, przypisania i wprowadzenia punktów do systemu.

W prostych sprawach orzeknie referendarz

Projektowana ustawa mandatowa zmierza do umożliwienia referendarzom sądowym wymierzania kar nagany albo grzywny w postępowaniu nakazowym. Kompetencja ta ma być w założeniu fakultatywna (w zależności od możliwości kadrowych w danym sądzie) i niezależna od możliwości wydawania wyroków nakazowych przez sąd. Aktualnie zdecydowana większość spraw o wykroczenia rozpoznawanych przez sądy zostaje zakończona prawomocnie wyrokiem nakazowym. Oznacza to, że wprowadzenie projektowanych rozwiązań spowoduje istotne odciążenie sędziów od rozpoznawania spraw o wykroczenia i – w razie całościowego zastosowania ich w danym sądzie – spowoduje, że do kompetencji sędziów zaliczać się będą jedynie sprawy, które muszą zostać rozpoznane na rozprawie.

Według propozycji projektodawców referendarz sądowy wydawałby na posiedzeniu nakaz karny w sprawach o wykroczenia, w których wystarczające jest wymierzenie nagany albo grzywny. Nakazem karnym nie można by było orzec środka karnego. Zdaniem autorów ustawy mandatowej, zachowane by było w pełni prawo obwinionego i oskarżyciela do drogi sądowej, gdyż – analogicznie do wyroku nakazowego – od nakazu karnego służyłby sprzeciw o charakterze kasatoryjnym. W wyniku wniesienia sprzeciwu sprawa podlegałaby rozpoznaniu przez sąd. Nie byłoby przy tym wykluczone wydanie po wniesieniu sprzeciwu wyroku nakazowego przez sąd z uwagi na szerszy zakres środków reakcji karnej mogących być stosowanymi w tym trybie przez sąd (kara ograniczenia wolności, środek karny). W każdym zaś razie strona będzie mogła spowodować – poprzez wniesienie sprzeciwu – rozpoznanie każdej sprawy na rozprawie przez niezawisły sąd, co czyni zadość wymogom konstytucyjnym i konwencyjnym.

Ustawa mandatowa - kontrowersje wokół projektu

Projektowana ustawa mandatowa już od pierwszych chwil budzi kontrowersje. Przedstawiciele środowisk prawniczych, w tym dr. hab. Mikołaj Małecki, wskazują, że proponowane rozwiązania mogą naruszać prawo do sądu oraz godzą w zasadę domniemania niewinności. Wątpliwości te wynikają z faktu, że projektodawcy zakładają, że w sytuacji ukarania mandatem karnym to ukarany musi udowodnić przed sądem, że jest niewinny. Innymi słowy w takiej sytuacji mamy do czynienia z domniemaniem, że ukarany jest winny czynu za który został ukarany mandatem karnym. Kolejne kontrowersje budzi konieczność przedstawienia wszystkich posiadanych dowodów na korzyść ukaranego już w pierwszym piśmie w sprawie – odwołaniu. Wskazuje się również na nieprzypadkowy termin proponowanej nowelizacji.

Wątpliwości budzi też wprowadzenie zasady, że nałożony mandat karny będzie od razu wykonalny. Oznacza to, że jeżeli ukarany nie wniesie odpowiedniego wniosku do sądu lub sąd do wniosku się nie przychyli, ukarany będzie musiał najpierw zapłacić grzywnę nałożoną mandatem karnym, a dopiero po zakończeniu procesu, w wypadku uniewinnienia, grzywna zostanie zwrócona.   

Państwo policyjne: posłowie planują odebrać obywatelowi prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Policjant wypisze mandat, a...

Opublikowany przez Dogmaty Karnisty Sobota, 9 stycznia 2021

Część komentatorów wskazuje jednak na pozytywne strony projektu. Przykładowo wskazuje się, że spora część ukaranych mandatami karnymi przyjmuje mandat pod presją sytuacji, w szczególności stresu. Gdy emocje miną ukarani często mają wątpliwości czy dobrze postąpili. Ustawa mandatowa pozwoli natomiast na spokojne podjęcie decyzji co dalszych kroków w sprawie.